wtorek, 13 lutego 2018

czekoladowe muffinki z burakiem - bez glutenu, cukru i tłuszczu // chocolate beetroot muffins - gluten, fat and sugar free


E N G L I S H  V E R S I O N  B E L L O W

Już jutro Walentynki! Nie żebym obchodziła ten dzień, ale...zawsze to jakiś pretekst aby upiec coś dobrego i...zjeść samemu? Takie plusy/minusy (niepotrzebne skreślić) bycia singlem :P A że Walentynki zawsze kojarzą się z czekoladą, to upiekłam czekoladowe muffinki! I to w dodatku bardzo zdrowe. Nie zawierają glutenu (jeśli użyjecie bezglutenowych płatków owsianych), cukru oraz tłuszczu. Za to mają w sobie inny, sekretny składnik, którym jest...burak! Proszę, nie uciekajcie. Są przepyszne! Już kiedyś robiłam brownie z buraka >>KLIK<< i było dużym sukcesem, więc teraz postanowiłam upiec muffinki w podobnym klimacie i również się nie zawiodłam :) Burak nie jest wyczuwalny, a nadaje muffinkom wilgotności i dzięki temu nie trzeba dodawać do nich tłuszczu! Są bardzo czekoladowe dzięki sporemu dodatkowi kakao i słodkie, mimo że bez cukru! W zasadzie można uznać, że to prawie jak sałatka. Burak, płatki owsiane, kakao...prawie jak sałatka, prawda? ;) W takim razie poproszę trzy!

wtorek, 6 lutego 2018

VEGAN eden perfumes - review


Hi! In today's post I want to introduce you to Eden Perfumes - UK's vegan perfumes brand. Have you heard of them? Well, if not, go to their website >>HERE<< and check it out! Personally, I think it's quite difficult to find vegan and cruelty free perfumes. I've been vegan since over two years and I don't have any issues to find vegan makeup stuff, shower gel, shampoo etc., but I really struggle to find nice vegan perfumes which are also natural, because, as you know, I prefer to use natural cosmetics. And Eden Perfumes seems perfect because they produce vegan, not tested on animals and natural fragrances. I hope this review will be helpful if you're looking for a vegan perfume. I was sent a four samples of a different fragrances and I will share with you my views on these perfumes.

niedziela, 21 stycznia 2018

ile kosztuje weganizm w Wielkiej Brytanii?



Jak już pewnie większość z Was wie, od prawie pół roku mieszkam w UK.
Często dostaje od Was zapytania na Youtube czy Instagramie na temat tego, jak to wygląda tutaj z wegańskimi produktami, czy są dobrze dostępne, ile kosztują, co zazwyczaj kupuję itp. 
Aby zaspokoić Waszą ciekawość i zainteresować Was tematem weganizm w UK nagrałam filmik w którym pokazuje moje zakupy z przykładowego miesiąca i podsumowuję wydatki. Mam nadzieję,
że filmik okaże się pomocny i sie Wam spodoba :) Jeśli tak będzie mi miło gdy zostawicie po sobie subskrypcję/komentarz/łapkę w górę :)


poniedziałek, 1 stycznia 2018

najlepszy tofurnik, który smakuje jak sernik! tofurnik cytrynowy z makiem // lemon poppy seed tofu cheesecake - tastes like a real one!


Witam w Nowym Roku! Na pierwszy dzień 2018 roku mam dla Was przepis na dosłownie najlepszy tofurnik! Przygotowując go nie spodziewałam się, że będzie tak dobry, naprawdę! Będę dziś nieskromna i będę go wychwalać pod niebiosa, ale ten tofurnik na to zasługuje! Zrobiłam go z myślą o Świętach, dodając do niego mak, który kojarzy mi się ze Świetami, ale tak naprawdę będzie on idealny na jakakolwiek okazje. Co w nim najlepsze to to, że smakuje bardzo podobnie do sernika! To pierwszy tofurnik, jaki zrobiłam i który udaje sernik tak dobrze, że nawet nabrałam kilka osób, że to prawdziwy sernik! Wszystkim bardzo bardzo smakował i potem nie chcieli mi uwierzyć, że to "z tego dziwnego tofu" :D Jeśli i Wy wciąż szukacie przepisu na tofurnik, który smakiem przypomina tradycyjny sernik - jesteście we właściwym miejscu! Zapraszam do dalszej części posta po przepis! 

czwartek, 21 grudnia 2017

rozgrzewające warzywne chilli z batatami i jarmużem // vegan veggie chilli with sweet potatoes and kale


E N G L I S H  B E L L O W 

Tak jak obiecałam - jest i "nowy" przepis. Wiem, że święta za pasem i powinnam dodać tutaj jakieś pierniki czy barszcz, aczkolwiek od kiedy jestem w Polsce mam dużo spraw do załatwienia i niestety nie tak wiele czasu na eksperymenty w kuchni...Jednak na Boże Narodzenie planuję przygotować coś, czego jeszcze nie ma na blogu więc jeśli wszystko wyjdzie smacznie podzielę się z Wami przepisem :) Jednak bedzie to już niestety po świętach. Na tę chwilę polecam Wam przejrzeć zbiór świątecznych przepisów, które już są na blogu, a jest trochę :) Może któryś z przepisów przypadnie Wam do gustu - >>KLIK<<
Jeśli zaś o te chilli chodzi - ugotowałam je jakiś czas temu, ale postanowiłam podzielić się z Wami przepisem, bo było naprawdę baaaardzo smaczne! Sycące i rozgrzewające - a czego chcieć więcej gdy na dworze mróz? Polecam przygotować je na obiad lub kolację :) Możecie przechowywać je w lodówce do 3 dni lub nawet ugotować większą porcję i zamrozić - polecam szczególnie zabieganym studentom (takim jak ja... ;)). 

INSTAGRAM @plantbasedmartyna