sobota, 17 grudnia 2016

tofurnik (prawie) jak sernik


Słuuuchajcie, zrobiłam najlepszy jak do tej pory tofurnik! I muszę być nieskromna, serio. Całą rodziną się nim zajadaliśmy, a ja nie mogłam uwierzyć, że w końcu udało mi się stworzyć tofurnik, który smakiem bardzo przypomniał sernik. Moi rodzice nie zbyt przepadali za tofurnikami i różnymi wersjami moich "serników" z tofu które już robiłam, ale ten posmakował im bardzo i właściwie zjedliśmy 3/4 pierwszego dnia... Na swoje usprawiedliwienie mamy to, że był upieczony w małej 18cm tortownicy... :P No ale - skoro tak bardzo posmakował moim rodzicom - to o czymś świadczy! Ten tofurnik jest na prawdę jak do tej pory najlepszym jaki upiekłam i powiem Wam, że powoli opanowuję już sztukę pieczenia tofurników i wychodzą one coraz lepsze ♥ Ten tofurnik będzie również idealny na święta - upieczcie go i zobaczcie czy Wasi bliscy, zorientują się, że to nie sernik :) I koniecznie dajcie mi znać, jak wyszedł ten ekspetyment :) A teraz najważniejsze, czyli...przepis!!! ♥









TOFURNIK (PRAWIE) JAK SERNIK
tortownica 18cm (można podwoić składniki i upiec w formie o śr. 22cm)


spód
100g suszonych daktyli (jeśli są suche wcześniej na ok. 1h zalej je wrzątkiem aby zmiękły)
60g ekspandowanego owsa (można użyć zamiast tego 100g płatków owsianych)
łyżka oleju kokosowego

Wszystkie składniki miksujemy do uzyskania lepkiej masy (nie musi, a wręcz nie powinna być zmiksowana na gładko). Dno tortownicy 18cm wykładamy papierem i przekładamy do niej masę, wyrównujemy spód. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180*C i pieczemy ok. 10-15 minut. W tym czasie przygotowujemy masę "serową".

masa
2 kostki po 180g tofu naturalnego (=ok. 360-400g)
2 opakowania deseru jaglanego o smaku kokosowym YAGŁY YOGO >>KLIK<< = 320g (można użyć takiej ilość jogurtu sojowego jesli nie możecie znaleźć tych deserków)
50ml soku z cytryny
150g erytrolu/ksylitolu/cukru nierafinowanego
opakowanie 40g proszku budyniowego o smaku waniliowym

Tofu kruszymy widelcem w misce, następnie dodajemy deser jaglany/jogurt sojowy, sok z cytryny, erytrol i miksujemy na gładką masę. Przesiewamy proszek budyniowy i mieszamy dokładnie, aby nie było żadnych grudek. Wyjmujemy tortownicę z zapieczonym spodem z piekarnika i smarujemy jej boki olejem/margaryną roślinną. Na spód wylewamy masę (nie trzeba go studzić) i ponownie wkładamy tortownicę do piekarnika, zmniejszając temp. do 150*C. Pieczemy tofurnik ok. 40-50 minut, wyłączamy piekarnik, lekko uchylamy drzwiczki i pozostawiamy w nim ciasto jeszcze na ok. 30-40 minut, następnie wyjmujemy i pozostawiamy do ostudzenia na blacie kuchennym. Przed podaniem schładzamy min. 5h, a najlepiej całą noc (wtedy smakuje najlepiej :)). Przechowujemy w lodówce. Smacznego! :)



PRZYGOTOWAŁAŚ/EŚ TEN PRZEPIS?
BĘDZIE MI MIŁO, JEŚLI PODZIELISZ SIĘ JEGO ZDJĘCIEM I OPINIA! :)
WYŚLIJ JE NA anytrami@o2.pl
NASTĘPNIE ZDJĘCIE ZOSTANIE OPUBLIKOWANE W SPECJALNEJ GALERII! :)


zBLOGowani.pl

zBLOGowani.pl

12 komentarzy:

  1. Świetny pomysł! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie ciasto to marzenie. Martyno mogę prosić o kawałeczek ?
    Cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częstuj się śmiało :)

      Usuń
  3. Super! Muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko jak to ciasto genialnie wyglada. Muszę, ale to muszę je przyrządzić. Cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczególnie uwielbiamy takie proste spody :D

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o tym przepisie?

INSTAGRAM @plantbasedmartyna