czwartek, 5 stycznia 2017

pasztet z soczewicy z wędzoną śliwką


W tym roku na świeta rownież upiekłam pasztet, a jakże! Jednak nie zdążyłam opublikować przepisu przed wigilia, ponieważ upiekłam go tego dnia. Mimo wszystko dodaję ten przepis teraz, ponieważ nikt nie mówi, że ten pasztet można piec tylko na święta ;) Sama na pewno upiekę go niedługo po raz kolejny, bo wszystkim nam bardzo posmakował! Powiem Wam, że nieco bałam się dodatku wędzonej suszonej śliwki, bo wiadomo, że ma ona specyficzny smak, ale pasuje do tego pasztetu idealnie i nadaje mu bardzo ciekawy charakter! Nie żałuję, że odważyłam się na ten dodatek i teraz bardzo chętnie będę eksperymentować z podobnymi połączeniami smaków, bo to na prawdę przypadło mi gustu! Mam nadzieję że i Wy spróbujecie! Pasztet jest długo świeży - można przechowywać go w lodówce do 5 dni, poza tym świetnie się kroi! Jeśli szukacie przepisu na zwarty pasztet, który bez problemu można pokroić w plastry - dobrze trafiliście ;) 






PASZTET Z SOCZEWICY ZE ŚLIWKĄ
keksówka 20cm dł.


200g zielonej soczewicy
spora cebula (ok. 150g po obraniu)
3 duże ząbki czosnku 
łyżeczka oleju (użyłam kokosowego nierafinowanego)
łyżka mielonego lnu + 50 ml ciepłej wody - wymieszać i odstawić na 5 minut
30ml sosu sojowego (w wersji BG sos sojowy tamari)
40g mąki ryżowej (lub jakiejkolwiek innej)
80-100g wędzonych śliwek suszonych
przyprawy - pieprz czarny, kumin mielony, kozieradka, kurkuma, ew. sól - do smaku

Soczewicę płuczemy zimną wodą na sitku. W garnku zagotowujemy ok. 2-3szkl. wody i wsypujemy soczewicę. Gotujemy do miękkości, następnie studzimy. Cebulę kroimy w drobną kostkę, czosnek również, na patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy cebulę przez ok. 2 minuty, następnie dodajemy także czosnek i smażymy do miekkości. Dodajemy podsmażoną cebulę i czosnek do soczewicy, następnie dodajemy także len wymieszany z wodą oraz sos sojowy i blendujemy. Możecie zblendować masę na gładko, jednak bardziej polecam zmiksować ją tylko w pewnej części, tak aby były w niej wyczuwalne kawałki soczewicy/cebuli - konsystencja jest o wiele ciekawsza, jednak jeśli wolicie gładkie pasztety, zmiksujcie go dokładnie. Na koniec dodajemy mąkę oraz przyprawy i mieszamy dokładnie. Połowę masy wykładamy do keksówki, na wierzch układamy posiekane śliwki i przykrywamy pozostałą masą. Wkładamy pasztet do piekarnika rozgrzanego do 180*C i pieczemy ok. 40-45 minut. Studzimy na kratce. Smacznego! :)


PRZYGOTOWAŁAŚ/EŚ TEN PRZEPIS?
BĘDZIE MI MIŁO, JEŚLI PODZIELISZ SIĘ JEGO ZDJĘCIEM I OPINIA! :)
WYŚLIJ JE NA anytrami@o2.pl
NASTĘPNIE ZDJĘCIE ZOSTANIE OPUBLIKOWANE W SPECJALNEJ GALERII! :)


zBLOGowani.pl

9 komentarzy:

  1. Mogę użyć soczewicy z puszki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne. To będzie ok. 450g soczewicy :) Czyli pewnie ze 2 puszki.

      Usuń
    2. Dziękuję :)

      Usuń
  2. Świetny pomysł! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochamy takie vege pasztety i same jakoś nie wiemy dlaczego robimy je tak rzadko :P Super Tobie wyszedł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama też ostatnio długo nie robiłam pasztetu, muszę wrócić do ich pieczenia <3

      Usuń
  4. przepis niemal identyczny jak na jadłonomii, tylko kasza jaglana zastąpiona mąką ryżową...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam przepisu na jadłonomii i nie sugerowałam się żadnym przepisem gdy robiłam ten pasztet. Jeśli korzystam z jakiegoś przepisu zawsze dodaje do niego odnośnik.

      Usuń

Co sądzisz o tym przepisie?

INSTAGRAM @plantbasedmartyna