środa, 25 października 2017

SMART VEGAN by Aśka Rzeźnik - recenzja książki


W polskich księgarniach można znaleźć coraz wiecej i wiecej książek kucharskich z wegańskimi przepisami i niezmiernie mnie to cieszy! Ostatnio pojawiło się kilka nowych egzemplarzy i dwa z nich otrzymałam do recenzji, które przedstawię Wam na blogu.



Pierwszą nową książką kucharska z wegańskimi przepisami o jakiej chcę Wam napisać jest SMART VEGAN autorstwa Aśki Rzeźnik, która prowadzi bloga M O R T Y C J A >>KLIK<<. Aśkę "poznałam" na początku tego roku kiedy to zaczęłam pisać do internetowego magazynu wegańskiego V Mag, który zresztą powstał z jej właśnie inicjatywy. Kilka tygodni temu Aśka zaproponowała mi otrzymanie jednego egzemplarza jej książki w ramach recenzji. Bardzo się z tego ucieszyłam, bo wiedziałam, że książka zapowiada się super! Dwa tygodnie temu otrzymałam książkę i już po samym przejrzeniu jej zawartości, nawet bez głębszego wczytywania się wiedziałam, że napewno się nie zawiodę jej treścią!


Książka jest w twardej okładce, co jak dla mnie jest plusem, ponieważ jest trwalsza i bardziej odporna na czynniki zewnętrzne (dobra jakoś książki kucharskiej to ważna sprawa, bo przecież często korzystamy z niej w kuchni, no nie? ;)). 

Pierwsze strony książki w skrócie opowiadaja historię powstania tej książki i zachecają do dalszej lektury. Tutaj mogę się utożsamić z autorką, ponieważ ja również próbuję nakłaniać moją mamę (i ogólnie moją rodzinę) do diety wegańskiej :) 


Następne 75 stron (!!!) to rozległy poradnik poruszający mnóstwo tematów i naprawdę bardzo mi się to podoba! Ktoś mógłby powiedzieć - "to książka kucharska, po co zawierać w niej aż 75 stron czystego tekstu o tym jakie mleko roślinne dodać do ciasta czy jaki kupić blender?" i okej, być może jeśli jesteś na diecie wegańskiej 10 lat nie musisz tego wiedzieć... Ja mimo że mięsa nie jem już ponad 4 lata, a weganką jestem ponad 2 lata, z ciekawością przeczytałam ten poradnik i nawet dowiedziałam się kilku nowych rzeczy. Jeśli zaś chodzi o początkujących wegan, czy może nawet i osoby, które z dietą roślinną nigdy nie miały styczności i kupiły tę książkę z ciekawości (nie czuję jak rymuję, joł! :D) - taki poradnik to dosłownie zbawienie! Zawiera on większość (jeśli nie wszystkie) rzeczy, jakie powinniście wiedzieć zanim zacznie gotować dania pozbawione wszelkich produktów zwierzęcych.


Nie wiesz czego użyć zamiast mleka krowiego? Czym zastąpić jajka? Co to jest to tofu?! Znajdziesz na to odpowiedź.
Jakich produktów w składzie unikać? W co powinieneś wyposażyć swoją kuchnię? Jak zbilansować dietę roślinną? O tym też przeczytasz.




Bardzo ciekawym rozdziałem w poradniku jest część poruszająca temat weganizmu a relacji z innymi - znajomymi, rodziną czy partnerem. 


Poradnik kończy się obaleniem kilku wegańskich mitów, które warto przeczytać aby przestać w końcu w nie wierzyć lub, co gorsza, rozprzestrzeniać dalej!


Po poradniku przechodzimy do głównej i najważniejszej części książki - przepisów! Są one podzielone na kilka kategorii - przepisy podstawowe, do chleba, śniadania, przekąski do lunchboxa, obiady, sałatki, wegańskie słodkości. Moim zdaniem nic wiecej nie trzeba ;)


W dziale z przepisami podstawowymi znajdziemy przepisy m.in. na wegańskie śmietanki, kostki rosołowe, majonez czy inne sosy. Do chleba Aśka proponuje nam np. masłeko czosnkowe, twarożki czy pastę z soczewicy. 




Na śniadanie możemy przygotować m.in coś z przepisu na jajecznicę, jaglankę czy racuszki. 
Co zabrać do pracy/szkoły? W dziale z przepisami do lunchboxa możemy znaleźć bardzo ciekawe pomysły na np. paszteciki czy roladki. A jeśli złapie nas większy głód wystarczy zajrzeć do rozdziału z przepisami obiadowymi i skusić np. na ekspresowe leczo, tradycyjne kluski śląskie w wersji wegańskiej, klopsiki albo (bez)rybne paluszki z tofu. 


No ale...prawdziwy weganin musi jeść sałatki, no nie? Przecież (nie)sama trawą weganie żyją ;) Autorka proponuje nam kilka ciekawych sałatek i nie, nie składają się one z trawy i kamieni ;) Wszystkie wyglądają na sycące, dobrze zbilansowane sałatki, które równie dobrze mogą robić za lekką kolację czy danie do lunchboxa. Jesienna sałatka z pieczonym burakiem? Taak! Tajska sałatka z makaronem ryżowym i orzechowym tofu? Jeszcze lepiej! A może wegański colesław? Sami widzicie że rozdział z sałatkami wcale nie jest nudny! Jednak nie zapominajmy o słodkościach! Na końcu części z przepisami znajduje się nieco receptur na wegańskie słodycze. Większość z nich jest naprawdę zdrowa więc można się czuć usprawiedliwionym zjadając trzeci kawałek sernika jaglanego na zimno czy  4 trufle czekoladową z czerwonej fasoli (które zresztą przygotowałam i przepis dodam na bloga niedługo!). 


Co więcej mogę powiedzieć o przepisach? Są przedstawione w naprawdę prosty, przejrzysty i przyjemny sposób. Lista składników przy żadnym przepisie Was nie przerazi, bo większość przepisów wymaga niewiele składniki i nie są to wymyślne produkty po które trzeba jechać na drugi koniec miasta do fancy sklepu ze zdrową żywnością i płacić cholendarnie wysokie ceny. Instrukcje do wykonania przepisów są krótkie i nieskompilowane. Jeśli jesteście początkujący w kuchni poradzicie sobie z każdym przepisem który znajdziecie w SMART VEGAN. Przy każdym przepisie znajdziecie również informacje o tym ile czasu potrzeba na przygotowanie, ile porcji otrzymacie oraz jak to wygląda pod względem kalorii, białka, tłuszczu i węglowodanów (wartości odżywcze są podane dla całego przepisu, nie jednej porcji! :)) A jeśli o porcjach mowa...kolejnym, jak dla mnie, plusem jest to, że sporo przepisów to przepisy z których otrzymamy 1-2 porcje, więc jeśli gotujecie tylko dla siebie czy dla siebie i partnera jest to super rozwiązanie. Jeśli chcecie przygotować obiad dla całej rodziny po prostu pomnóżcie składniki tyle razy, ile porcji Wam potrzeba :) 


Po dziale z przepisami znajduje sie jeszcze jeden krótki dział w którym znajdziemy wegański jadłospis na 5 dni, w którym znajduje się wiele potraw z książki. Moim zdaniem jadłospis jest dość dobrze zbilansowany i można się na nim wzorować na początku swojej wegańskiej drogi :) Trzeba jednak pamiętać o suplementacji wit. B12 i o tym, że każdy z nas jest inny i potrzebuje mniej lub więcej posiłków w ciągu dnia! :) 



Na koniec chciałabym też wspomnieć o oprawie wizualnej książki. Wygląda ona bardzo estetycznie, przepisy są przedstawione w sposób bardzo przejrzysty, prawie każdy przepis zawiera zdjęcie. Zdjęcia są naprawdę piękne i aż zachęcają aby przygotować dane danie, serio! Ja uwielbiam fotografię, sama robie też dużo zdjeć jedzenia i zwracam na to dużą uwagę na innych blogach czy w książkach kucharskich i z ręką na sercu przyznaję, że zdjęcia w SMART VEGANbardzo dobre! Książka jest podzielona na rozdziały, co ułatwia czytanie, a czcionka użyta do tekstów jest również czytelna i w odpowiednim rozmiarze.



Podsumowując - krótko i zwięźle - książka kucharska SMART VEGAN jest świetną pozycją wśród wegańskich książek kucharskich i warto po nią sięgnąć! Przepisy są proste, nie wymagają wielu i skomplikowanych składników, są również w większości szybkie do wykonania. Książka zawiera też świetny poradnik dotyczący diety roślinnej. W książce znajdziecie 82 przepisy, większość z nich nigdy nie była publikowana na blogu Aśki. Książka kosztuje 59.90zł i można kupić ją internetowo >>KLIK<<  lub jeśli mieszkacie w Warszawie - stacjonarnie w restauracji Soup Culture :) 


Mam nadzieję, że moja recenzja będzie pomocna! Macie już swój egzemplarz? Jeśli tak - który z przepisów jest Waszym ulubionym? ;) 


Oto czekoladowe trufle z fasoli, które ostatnio przygotowałam. Wyglądają i smakują bosko! Przepis będzie na blogu już niedługo :) 


5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa książka i apetyczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, zdjęcia mnie rozbrajają :D

      Usuń
  2. O mega! Chce kupic dla przyjaciółki książkę V na gwiazdkę, więc zamawiam tą ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo podoba mi się ta książka, super poradnik dla każdego i świetne przepisy! :) a do tego zdjęcia, aż oczy się radują! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem ciekawa tej książki ale z drugiej strony mam już...12 wegańskich pozycji i chyba jednak muszę się wstrzymać i wypróbować najpierw te przepisy które już mam:) ale książkę chętnie przejrzę gdy wpadnie mi gdzieś w łapki:)

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o tym przepisie?

INSTAGRAM @plantbasedmartyna